Przeżywamy wielką narodową tragedię. Trauma przenika nasze dusze i otwiera sumienia. Przeżywamy wielkie patriotyczne rekolekcje. Doświadczamy narodowego i społecznego katharsis. Las Katyński wykopał przepaść między narodami Polskim i Rosyjskim. Tragedia lasu smoleńskiego staje się, na naszych oczach, mostem między naszymi narodami. Dziś, jak niegdyś Lech i Rus są braćmi. A Katyń Golgoty staje się Katyniem Zmartwychwstania.

Zwykli Rosjanie, a także Prezydent Miedwiediew i Premier Putin, uczynili dla nas wiele dobrego w ostatnich dniach … Pokazali piękną twarz Rosji.

Polska na zawsze zapamięta te dni: gesty, słowa , płonące znicze i kwiaty ...

Polska dla Rosji może uczynić jednak więcej. Prezydent Kaczyński i najwybitniejsi synowie i córki „tej ziemi”, którzy w sobotni poranek zginęli w smoleńskim lesie, mogą bowiem uratować Rosję. Mogą przyczynić się do odnowienia oblicza tamtej, nieludzkiej ziemi. Ofiara Katynia, dzięki tragedii smoleńskiej może bowiem pomóc przywrócić Rosjanom okaleczoną przez bolszewików Świętą Ruś. Może pomóc Rosji przezwyciężyć klątwę stalinowskiego, totalitarnego dziedzictwa. Dziedzictwa niewyobrażalnego terroru i totalnej - nicującej umysły i zatruwającej dusze - propagandy kłamstwa. Może wskazać wyjście z pułapki post-stalinowskiego imperializmu.

Dziś Katyń staje się bramą Rosji do polskich serc. I drogą wzajemnego pojednania. Dlatego Katyń może stać się także jutrzenką nadziei dla świata. Rosja bowiem, tak jak kiedyś Niemcy, przez wieki była fatum Europy; złym losem Polski i całej „bliskiej zagranicy” oraz macochą dla samych Rosjan.

Rosja przez wieki była wrogiem Polski. A Katyń, stacja golgoty Wschodu największą traumą Polaków. Dlatego to Katyń i smoleński las pokazał inną, ludzką twarz Rosji. To, że Rosja może być inna. To, że Rosja może być przyjacielem Polski. Rosja jest dziś Polsce przyjacielem, nawet bratem. Bratem zaginionym, który się odnalazł. Bratem, który choć sam ciężko doświadczonym, dodaje Polsce otuchy. Bratem, który choć sam cierpi, opatruje naszą świeżą, krwawiącą ranę. Dlatego mamy prawo mieć nadzieję, że Rosja może być przyjacielem Polski także wtedy, gdy minie ból straty.

Katyń pokazał inną, współczującą twarz Rosji. Nieprzypadkowo. Katyń bowiem to także masowy rosyjski grób. Rosja bowiem jest także ofiarą komunizmu. Ofiarą pierwszą i największą. To na duszy i ciele Rosji bolszewicy przeprowadzili komunistyczny eksperyment. Ona pierwsza doświadczyła komunistycznych rządów. I stalinowskich czystek. Cierpiała katusze. I cierpi nadal, choć sama przed sobą ukrywa swój ból. Straciła miliony swych synów i córek. Wielu z nich zginęło wyzwalając od hitlerowskich okupantów nasz kraj i Europę. Wielu - o wiele za wielu - z tych, których straciła leży jednak obok polskich oficerów w katyńskim lesie. Leży razem z nimi. Zginęli, nie z obcej, a z bratobójczej, kainowej ręki. Może dlatego to w Katyniu, Polska i Rosja odnajduje braterską więź.

Wiemy już, że Rosja, jeśli tylko chce, może być przyjacielem Polski. I wiemy to dzięki Katyniowi. Od dziś - od poranka tragicznej soboty - mamy zatem prawo wierzyć, że Rosja może, być siostrą Polski w rodzinie narodów Europy. Wiemy to dzięki Katyniowi. Katyń - Golgota Wschodu wschodzi - na naszych oczach - blaskiem Zmartwychwstania. Хождение по мукам daje nadzieję na  Воскресение.

Dziś las katyński daje nam prawo do nadziei. Nadziei, że Rosja będzie przyjacielem Polski, i współtwórcą Europy. Także wtedy, gdy minie czas wielkiej narodowej żałoby. Byłaby to historyczna, pośmiertna zasługa poległych w katastrofie, i wielkie, bezkrwawe zwycięstwo armii zamordowanej w Katyniu, odniesione po latach, zza grobu. Byłby to prawdziwe tryumf Zmartwychwstałego. Tryumf Bożego Miłosierdzia nad umęczonymi narodami - Polskim i Rosyjskim.

Świat oddaje cześć tragicznie zmarłemu Prezydentowi. Na Jego pogrzeb zjadą nad Wisłę wielcy tego świata. Czy jednak wielcy „tamtego świata”: Piłsudski, Sobieski, Batory, święta królowa Jadwiga, król Jagiełło przyjmą na Wawelu, tragicznie zmarłego w katastrofie samolotu Prezydenta, jako równego i godnego sobie?

Budowę Muzeum Powstania Warszawskiego, aniołowie położą na szli obok wiktorii wiedeńskiej, i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłość Marysieńki opiewana w listach Jana III, stanie w szranki z miłością i oddaniem Pani Marii. Patriotyczna polityka historyczna, zostanie zważona z „cudem nad Wisłą” i przywróceniem na mapy świata, po wieku niewoli, niepodległego państwa polskiego.

Znajmy miarę. Toutes proportions gardées!

Śmierć Prezydenta Kaczyńskiego rzuciła nowe światło na jego życie i publiczną działalność. Media, które znały tylko wady i śmiesznostki, dziś widzą zasługi Prezydenta. „Co było wielkie, małym się - im - wydało”. Wczorajsze chóry szyderców pieją żałobne peany. Dziś widzimy, ich wczorajszą małość. Oszczercy stają się pochlebcami. I łatwo z jednej skrajności wpadają w drugą. Przeżywamy wielką narodową tragedię. Nie zamieniajmy patosu rapsodu żałobnego trenu w kantyczkę; tragedia śmierci wielu, niech nie obraca się w ironię...

Chwała bohaterom! Cześć i pokój tragicznie zmarłym!

Jeżeli jednak Katyń, i smoleńska ofiara z życia politycznej elity Polski byłby Rubikonem (a nie fatamorganą) pojednania Moskwy i Warszawy ...

Jeżeli katyńska i smoleńska „unia krwi” stałaby się gwiazdą zaranną dla Rosji w Europie ..

To Prezydentowi, i tragicznie zmarłym, przez wieki pamięć narodu i Wawel!